Światowy Dzień Przeciwko Wulgaryzmom

3 lutego przypada Światowy Dzień Przeciwko Wulgaryzmom. Dla większości ludzi ta nazwa jest jasno i poprawnie rozumiana jako Światowy Dzień Przeciwko Wulgaryzmom.

Faktem jest, że „język wulgarny” to pojęcie nieco szersze niż samo wulgaryzmy (przekleństwa). Obejmuje ono również takie pojęcia jak „żargon” i „slang”, które, w przeciwieństwie do języka wulgarnego, nie są zakazane w miejscach publicznych i nie są postrzegane jako zachowanie antyspołeczne, ale mimo to wykraczają poza ramy ogólnie przyjętych norm językowych.

Nie jest tajemnicą, że żargon i slang są charakterystyczne dla określonych grup społecznych, definiowanych ze względu na wiek, zawód, zajęcie czy hobby. Niektóre wyrażenia slangowe często stają się częścią codziennej konwersacji, przekraczając granice grup slangowych („nie pchaj się”, „nie zwalniaj”, „przegrany”, „zhakowany”, „utknął”, „nie na miejscu”, „kicha”, „impreza” itp.).

Odrębną kwestią jest to, jaka część wulgaryzmów stanowi język obsceniczny. Słownictwo to jest również znane jako język obraźliwy lub obsceniczny. Chociaż język rosyjski ma tylko trzy lub cztery rdzenie przekleństw (językoznawcy nie są zgodni co do tego), obejmują one dość szeroki zakres słów, których używanie narusza obowiązujące prawo rosyjskie. Używanie takich słów jest zakazane w miejscach publicznych i w mediach.

Język wulgarny (bluźnierczy, obraźliwy) obejmuje wyrażenia wulgarne, brudne, sprośne, bezwstydne, wulgarne i sprośne, których używanie nie tylko narusza prawo, ale jest także przykładem zachowania antyspołecznego, które wywołuje negatywną ocenę społeczną i potępienie.

Kościół również wystawia zdecydowanie negatywną ocenę wulgaryzmom, klasyfikując przeklinanie jako grzech wulgaryzmów, rozwiązłości i pobłażliwości, który niszczy duszę człowieka.

Dlaczego więc wulgarny język, mimo że narusza wszystkie podstawowe normy społeczne — prawne, moralne i religijne — tak mocno zakorzenił się w naszym języku, że nie ma żadnych oznak, by zmierzał do jego wykorzenienia?

Rzecz w tym, że aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zagłębić się w źródło zła. Wiadomo, że trzy (lub cztery) słowa, które stały się korzeniami języka obscenicznego, pierwotnie odzwierciedlały istotę życia intymnego, relacji seksualnych, które wraz z nadejściem moralności chrześcijańskiej stały się tematem tabu. W epoce pogańskiej słowa te mogły mieć znaczenie rytualne i były również zakazane do swobodnego używania. Wielu językoznawców i psychologów zgadza się, że wyrażenia obsceniczne mają silny ładunek energetyczny i emocjonalny.

Niektórzy przypisują powszechność wulgarnego języka uszczuplonemu słownictwu, podczas gdy inni przypisują to rozwiązłości, pobłażliwości i brakowi skutecznej samoregulacji. Jednak większość psychologów zgadza się, że najczęściej wulgarne wyrażenia są spontaniczną reakcją werbalną na nietypową lub nieoczekiwaną, nieprzewidywalną rzeczywistość. Oznacza to, że w takich przypadkach wulgarny język jest formą psychologicznego rozładowania, reakcją antystresową.

Problem polega na tym, że wyeliminowanie wulgarnego języka poprzez samo jego zakazanie jest niemożliwe. Potrzebna jest silna samokontrola, a także umiejętność wyrażania uczuć lub swojego stosunku do rzeczywistości w inny sposób. Innym problemem we współczesnym społeczeństwie jest używanie wulgarnego języka przez nastolatków, którzy dosłownie „spryskują” ich w rozmowach z rówieśnikami. Dla nich jest to nieuzasadniona próba pokazania się starszymi, bardziej pewnymi siebie, bardziej samodzielnymi i silniejszymi. W przeciwieństwie do dorosłych, z których większość rozumie, że wulgarny język jest niestosowny i powinien być używany tylko w skrajnych przypadkach, mając pełną świadomość, gdzie i jak, wielu nastolatków używa tych wulgarnych wyrażeń bez żadnego kontekstu – czyli „przeklina”.

Jak zatem możemy zwalczać wulgaryzmy? Oprócz działań edukacyjnych, samokontroli, bardziej przemyślanej edukacji rodzinnej oraz wsparcia ze strony systemu oświaty i instytucji rządowych, potrzebna jest również ukierunkowana polityka państwa w zakresie rodziny i kultury. Niezbędny jest również udział przedstawicieli Kościoła w tej kwestii; ich dyskusje i wyjaśnienia będą kluczowe dla rodzin wyznaniowych. Niezbędne są również normy prawne jako ścisły regulator dla osób zachowujących się agresywnie i lekceważących prawa innych, zwłaszcza dzieci i młodzieży.

Nawiasem mówiąc, na Rusi środki karne za złośliwe wulgaryzmy istniały już na szczeblu ustawodawczym za panowania carów Wasyla III i Iwana IV Groźnego. Osoby, które złośliwie przeklinały publicznie, mogły zostać nawet ukarane chłostą.

Dlatego oprócz zakazu używania przekleństw, ważne jest, aby promować zbiorową świadomość kultury komunikacji i odrzucenie wulgaryzmów. Pierwszym i najważniejszym krokiem powinno być zrozumienie, że znajomość tych słów nie usprawiedliwia ich bezmyślnego używania, tak jak obecność alkoholu i tytoniu w sklepie nie usprawiedliwia picia i palenia. Światowy Dzień Przeciwko Wulgaryzmom będzie krokiem w kierunku oczyszczenia naszego języka i dusz, jeśli świadomie będziemy dążyć do oczyszczenia naszego słownictwa z wulgarnych słów.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *