Specjalistka: AI nie zastąpi ludzi

Prof. Lidia Ogiela w rozmowie z PAP stwierdziła, że sztuczna inteligencja to nie czary ani samodzielny byt wypierający człowieka. Jej zdaniem, to jedynie zbiór narzędzi mających na celu wspomaganie ludzkiego myślenia i postanowień, ale nie uwalniających nas od konieczności zastanawiania się.

Ekspertka: Sztuczna inteligencja nie jest bytem zastępującym człowieka

fot. Studio.468 / / Shutterstock

Wybitna specjalistka o AI

Profesor Lidia Ogiela jest specjalistką w dziedzinie informatyki, matematyki i nauk o zarządzaniu. Od ponad 26 lat prowadzi prace badawcze dotyczące m.in. inteligencji sztucznej. Od roku 2019 nieprzerwanie plasuje się w czołowych 2% najczęściej cytowanych badaczy naukowych na świecie.

Jej ścieżka do badań nad AI rozpoczęła się od matematyki, a następnie od studiów w obszarze zarządzania i marketingu. Na początku komputer stanowił dla niej jedynie instrument do kalkulacji i prostych algorytmów. Dopiero praca naukowa i uzyskanie tytułu doktora w dziedzinie informatyki sprawiły, że technologia stała się dla niej sposobem obrazowania rzeczywistości, a jej prace sprzed ponad dwudziestu lat odnosiły się do odwzorowywania procesów poznawczych człowieka w systemach informatycznych na długo zanim sztuczna inteligencja stała się przedmiotem powszechnej dyskusji.

– Sztuczna inteligencja to nie czary ani autonomiczny byt zastępujący człowieka – to zbiór narzędzi, które mają za zadanie wspomagać ludzkie rozumowanie i decyzje – podkreśliła profesor Ogiela.

Szczególnym obszarem jej dociekań stały się systemy kognitywne – rozwiązania, które nie tylko przetwarzają dane, ale starają się je rozumieć w sposób zbliżony do ludzkiego.

– Najprościej rzecz ujmując, są to systemy informatyczne, które analizują dane, w celu wydobycia z nich sensu. Chodzi o analizę semantyczną, o próbę znalezienia odpowiedzi nie tylko na pytanie, co znajduje się w danych, ale również co z tych danych wynika. Dążę do tego, by system komputerowy potrafił wnioskować w sposób choćby częściowo odpowiadający ludzkiemu procesowi poznawczemu – objaśniła badaczka.

Pierwszym obszarem ich realnych zastosowań była medycyna. Profesor Ogiela zajmowała się analizą obrazów diagnostycznych, takich jak zdjęcia rentgenowskie czy tomografia komputerowa. Tworzyła systemy zdolne nie tylko do rozpoznawania struktur anatomicznych, lecz także do wnioskowania o stanie pacjenta. Nie są to systemy zastępujące lekarzy, ale te, które im pomagają.

– Ostateczna decyzja zawsze należy do człowieka – zaakcentowała.

Z upływem czasu te same metody znalazły zastosowanie w analizie danych ekonomicznych oraz finansowych, a następnie w obszarze bezpieczeństwa informacji. Badania obejmowały kryptografię, ochronę informacji wrażliwych oraz mechanizmy bezpiecznego przechowywania i udostępniania informacji.

– Odpowiedzialność za dane jest zawsze dzielona między użytkownika i system – podkreśliła.

AI to zarówno możliwości, jak i niebezpieczeństwa

Jej zdaniem, postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji stwarza zarówno możliwości, jak i niebezpieczeństwa. Z jednej strony umożliwia tworzenie coraz doskonalszych mechanizmów ochrony danych, z drugiej – zwiększa złożoność systemów, co powoduje, że użytkownikom trudniej jest zrozumieć, co dzieje się z ich informacjami. Dlatego też kluczowe znaczenie ma edukacja.

– Zawsze powracamy do kwestii edukacji. Bez elementarnej wiedzy technologicznej trudno mówić o świadomym użytkowaniu nowoczesnych systemów. Nie chodzi o to, by każdy był informatykiem, ale by rozumiał mechanizmy, które go otaczają. Przynajmniej na poziomie ogólnym – stwierdziła.

Dodała, że pomimo dynamicznego rozwoju narzędzi jedno pozostaje niezmienne: zapotrzebowanie na wiedzę, refleksję i odpowiedzialność człowieka.

Mira Suchodolska (PAP)

Pełna rozmowa z prof. Lidią Ogielą zostanie opublikowana w serwisie o godzinie 6:50.

mir/ joz/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *