Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapytał właściciela SpaceX Elona Muska, dlaczego nie uniemożliwia Rosjanom korzystania z satelitarnych systemów Starlink do ataków na Ukrainę. Zasygnalizował on miliarderowi, że czerpanie zysków z przestępstw wojennych może zaszkodzić reputacji SpaceX. Musk — choć pośrednio — zareagował w sposób bardzo obraźliwy dla polskiego wicepremiera. To nie ich pierwsza wymiana zdań w mediach społecznościowych.

We wtorek ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow potwierdził, że Rosjanie instalują systemy satelitarne Starlink na dronach. — Musimy szybko reagować, antycypować kolejne zagrożenia i przeciwdziałać sytuacjom, które mogłyby negatywnie wpłynąć na armię — dodał przedstawiciel władz w Kijowie.
Starlink wykorzystywany w rosyjskich dronach
Według amerykańskiego ośrodka analitycznego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjska jednostka systemów bezzałogowych Rubikon rozpoczęła używanie dronów Mołnia ze Starlinkami w grudniu 2023 r.
Sikorski, nawiązując we wtorek wieczorem na platformie X do wpisu ISW w tej kwestii, oznaczył Elona Muska i zadał mu pytanie w języku angielskim, „dlaczego nie zatrzyma Rosjan przed używaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast”. „Osiąganie zysków ze zbrodni wojennych może zaszkodzić twojej marce” — zaznaczył szef MSZ.
x.com
Elon Musk odpowiada ostrymi słowami
Mimo że Musk nie odpowiedział bezpośrednio Sikorskiemu, to zareagował na wpis szefa MSZ. W odpowiedzi na komentarz jednego z internautów określił polskiego wicepremiera mianem „oślizgłego idioty”.
x.com
Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” poinformował 23 stycznia, że w atakach z użyciem dronów, przeprowadzanych przeciwko Ukrainie, rosyjskie wojsko coraz częściej sięga po Starlinki. Informacje o montowaniu na rosyjskich dronach bojowych Starlinków potwierdził „Spieglowi” ukraiński wywiad wojskowy (HUR).
W poniedziałek doradca ministra obrony Ukrainy Serhij Beskrestnow przekazał, że rosyjskie drony uderzeniowe BM-35, wyposażone w system Starlink, mogą już dosięgać okolic miasta Dniepr. Według niego, w odróżnieniu od bezzałogowych statków powietrznych typu Mołnia, ten model drona jest „paliwowy” i może przebywać dystanse rzędu 500 km.
Jak podkreślił tygodnik, Rosja sięga po Starlinka, by usamodzielnić się od globalnych satelitarnych systemów nawigacyjnych, takich jak GPS i Galileo, które są wrażliwe na zakłócenia. Starlinki są trudniejsze do zagłuszenia.
Radosław Sikorski kontra Elon Musk. To nie pierwszy raz
Internetowe uszczypliwości szefa polskiego MSZ i założyciela Tesli mają długą historię. Kiedy w marcu ubiegłego roku Radosław Sikorski przypomniał na platformie X, że to Polska finansuje Starlinki dla Ukrainy, szybko spotkał się z odpowiedzią.
„Zamknij się, mały człowieczku” — odparł mu wówczas szef SpaceX Elon Musk.
„Pokrywasz niewielką część kosztów” — napisał polskiemu politykowi Musk. „I nie ma alternatywy dla systemu Starlink” — dodał szef SpaceX i bliski współpracownik prezydenta USA Donalda Trumpa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
