Wielka Brytania zanotowała odpływ 19 tys. Polaków, podczas gdy imigracja z Polski wyniosła jedynie 6 tys. — wynika z raportu opublikowanego przez brytyjski Urząd Statystyk Narodowych (ONS) za ubiegły rok.

— Obserwujemy odpływ Polaków z Wielkiej Brytanii. Aczkolwiek te dane nie precyzują ich destynacji, choć przypuszczalnie wielu wraca do Polski — powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Ben Brindle z Obserwatorium Migracyjnego na Uniwersytecie Oxfordzkim.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polska utraciła kontrolę nad migracjami? Ekspert UW wyjaśnia
Czytaj też: Już nie tylko Niemcy i Wielka Brytania. Polacy powracają do kraju z jeszcze jednego państwa
Co istotne, ekspert podkreśla, że „podstawowym czynnikiem” redukcji polskiej diaspory nie jest nagłe nasilenie wyjazdów z Wysp, lecz radykalne zmniejszenie liczby nowych przyjazdów. — To zasadnicza przyczyna obniżenia salda migracji Polaków i szerzej, obywateli unijnych — zaznaczył dr Brindle. Ogólne saldo migracyjne dla krajów UE i czterech państw EFTA skurczyło się o 42 tys. osób.
Sumaryczna migracja netto do Zjednoczonego Królestwa (różnica między całkowitą liczbą przyjeżdżających i wyjeżdżających) osiągnęła poziom 171 tys. osób. To obniżka o 48 proc. rok do roku i najmniejsza wartość od 2012 r., z wyjątkiem okresu pandemii. Ten wskaźnik jest aż o 82 proc. niższy w porównaniu do rekordowego maksimum z początku 2023 r. W sumie do Wielkiej Brytanii napłynęło 813 tys. osób, a wyjechało 642 tys. — osłabienie napływu to głównie rezultat mniejszego o 47 proc. zainteresowania pracowników spoza Unii Europejskiej.
Polityczna burza w Wielkiej Brytanii. Starmer ogłasza sukces
Zagadnienie migracji stanowi jeden z najgorętszych tematów brytyjskiej debaty publicznej, wzmacnianej przez rosnącą w siłę prawicową formację Reform UK Nigela Farage’a. Premier z Partii Pracy, Keir Starmer, wykorzystuje najnowsze dane do deklarowania politycznego sukcesu.
Czytaj też: Kryzysy, kredyty i brak stabilności. Wyzwania polskich milenialsów
„Zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Wprowadzamy system migracyjny oparty na kompetencjach, który nagradza wkład w rozwój państwa i zrywa z naszym poleganiem na taniej sile roboczej z zagranicy” — oświadczył premier.
Szefowa MSW, Shabana Mahmood, dodała, że rząd efektywnie „przywraca ład i kontrolę granic”. Specjaliści jednak studzą te emocje, przypominając, że obecne spadki to w dużej mierze konsekwencja ograniczeń wizowych wprowadzonych jeszcze przez poprzedni, konserwatywny gabinet.
Tymczasem opozycja uważa, że podjęte działania są niewystarczające. Chris Philp z Partii Konserwatywnej wyraził w mediach społecznościowych krytykę struktury napływu ludności z innych kontynentów. — Masowa imigracja osób o niskich kwalifikacjach osłabia nasze społeczeństwo, a imigracja niskich płac szkodzi gospodarce — stwierdza polityk. ONS jednocześnie zaznacza, że zaprezentowane statystyki mają charakter wstępny i mogą jeszcze zostać zweryfikowane.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
