Iran rozważa wprowadzenie opłat za stały tranzyt przez cieśninę Ormuz. „Konieczność wniesienia opłaty”

Rządzący w Iranie prowadzą rozmowy z Omanem dotyczące ustanowienia regularnego systemu opłat, który miałby usankcjonować ich całkowitą kontrolę nad cieśniną Ormuz.

Niby jest zawieszenie broni, a mimo tego doszło do wymiany ognia. Na zdjęciu tankowce w cieśninie Ormuz
Niby jest zawieszenie broni, a mimo tego doszło do wymiany ognia. Na zdjęciu tankowce w cieśninie Ormuz | Foto: Asghar Besharati/Getty Images / Getty Images

Iran i Oman muszą uruchomić wszystkie dostępne im środki, zarówno w celu zapewnienia ochrony, jak i efektywnego zarządzania ruchem w tym newralgicznym punkcie” — oznajmił w środowej rozmowie z agencją Bloomberg ambasador Iranu we Francji, Mohammad Amin-Nejad.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie

Czytaj też: Orlen dystansuje Gazprom i dogania Lukoil. Rosyjskie giganty notują straty

Dyplomata otwarcie zadeklarował również skomercjalizowanie tego traktu wodnego. „Generuje to wydatki i jest oczywiste, że podmioty pragnące korzystać z tej trasy powinny ponosić odpowiednią część kosztów” — dodał.

Władze Omanu dotychczas nie odniosły się do tej kwestii.

„Bezpieczny przepływ” przez cieśninę Ormuz

Teheran warunkuje pełne otwarcie cieśniny usunięciem przez USA morskiej blokady portów irańskich. Co więcej, powołano już specjalną instytucję — Persian Gulf Strait Authority — która pobiera od niektórych jednostek opłaty sięgające nawet 2 mln dolarów za tzw. bezpieczny przepływ.

Zamierzenia Teheranu wywołują oburzenie na Zachodzie oraz wśród arabskich sąsiadów z rejonu Zatoki Perskiej. — Jeżeli zaakceptujemy, że jedno państwo może brać za zakładnika kluczową arterię wodną świata, to wolność żeglugi, jaką znamy, przestanie istnieć — skomentował dosadnie Sultan Al Jaber, prezes czołowego koncernu naftowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Czytaj też: Granica wieku emerytalnego w Polsce wzrośnie. To już się stało

Delikatne zawieszenie broni i błędne prognozy Waszyngtonu

Aktualnie między USA a Iranem obowiązuje niestabilne zawieszenie broni wprowadzone 8 kwietnia, a strony prowadzą wymianę korespondencji dyplomatycznej za pośrednictwem Pakistanu. Przyszłość cieśniny pozostaje jednak zasadniczym punktem zapalnym — USA i Europa obstają przy stanowisku, że Ormuz musi pozostać obszarem wód międzynarodowych. Natomiast prezydent USA Donald Trump przeszedł transformację od sugestii, że to USA powinny tam pobierać opłaty, do stanowczych ostrzeżeń skierowanych do Teheranu.

Irański ambasador zaznaczył w Paryżu, że Waszyngton nie oszacował właściwie odporności jego kraju. — Ich ocena opierała się na założeniu, że poprzez wywieranie nacisku na irańskie społeczeństwo za pomocą sankcji i całkowitego embarga, będą w stanie definitywnie rozwiązać problem w ciągu trzech lub czterech dni. Uważali, że Iran to kolejna Wenezuela — podsumował Amin-Nejad, odwołując się do niedawnego ujęcia prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro w styczniu 2026 r.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *