Czarny Poniedziałek na Rynkach Azjatyckich. Liderzy technologii odnotowują miliardowe straty.

Na rynkach pojawił się paradoks, który spowodował efekt „Czarnego Poniedziałku” w Azji. Im lepiej radzą sobie firmy z sektora sztucznej inteligencji i półprzewodników, tym szybciej fundusze muszą je sprzedawać. Ta przymusowa wyprzedaż dotknęła Koreę i Tajwan, zniwelowując miliardy dolarów z rynku w ciągu jednej sesji.

Spadki na azjatyckich giełdach
Spadki na azjatyckich giełdach | Foto: JUNG YEON-JE/AFP / East News

Według „Economic Times”, bezprecedensowy kryzys globalnych akcji technologicznych przekształcił się w strukturalną pułapkę dla inwestorów, wywołując gwałtowną wyprzedaż. Ta fala rozlewa się na azjatyckie rynki wschodzące.

Czytaj też: Fatalne spadki giełdy w Korei. Musieli zawiesić handel akcjami

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?

„Zarządzający portfelami są coraz częściej zmuszeni do zbywania swoich najlepiej funkcjonujących gigantów półprzewodnikowych, ponieważ te dynamicznie rozwijające się spółki przekroczyły limity wynikające z zasad zarządzania ryzykiem” — czytamy.

Ostry zjazd i zawieszenie handlu

Serwis podkreśla, że ta strukturalna anomalia zniekształciła regionalne indeksy, przyspieszyła masową migrację kapitału z funduszy aktywnych do pasywnych oraz wywołała historyczną korektę.

Załamanie struktury rynku objawiło się w postaci ekstremalnej zmienności w kluczowych ośrodkach technologicznych regionu. W poniedziałek południowokoreański indeks KOSPI zanurkował o ponad 8 proc. krótko po otwarciu rynku, co doprowadziło do obowiązkowego 20-minutowego wstrzymania handlu, po czym ograniczył straty, gdy giganci pamięci — Samsung Electronics i SK Hynix — odbili się od najniższych poziomów sesji.

Istota tego zaburzenia rynkowego wynika z mechanicznego paradoksu: gdy spółki technologiczne osiągają ponadprzeciętne wyniki, fundusze aktywne są prawnie lub strukturalnie zobowiązane do redukcji ich udziałów, aby zarządzać ryzykiem koncentracji.

Zaledwie trzy megaspółki technologiczne — Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC), Samsung i SK Hynix — odpowiadają obecnie za prawie 1/3 indeksu MSCI Asia Pacific ex-Japan.

Wymuszona wyprzedaż

Koncentracja jest jeszcze bardziej ekstremalna na poziomie krajowym. TSMC stanowi aż 41,5 proc. tajwańskiego indeksu TAIEX, podczas gdy Samsung i SK Hynix wspólnie odpowiadają za 55 proc. południowokoreańskiego KOSPI.

— Byliśmy zmuszeni do zbycia TSMC, Samsunga i MediaTeka — powiedział cytowany przez Bloomberga Sam Konrad, zarządzający inwestycjami w Asia Equity Income w Jupiter Asset Management. Jego fundusz musi redukować te spółki z sektora półprzewodników mimo spektakularnych wzrostów od początku roku: 52 proc. dla TSMC, 159 proc. dla Samsunga i 184 proc. dla MediaTeka.

Jak zaznacza „ET”, mechanizm regulacyjny tworzy instytucjonalny dylemat, w którym silne wyniki wymuszają sprzedaż, sztucznie ograniczając potencjał wzrostu portfeli aktywnych próbujących prześcignąć indeksy bazowe.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *